Klient to nie
wiersz w tabeli.
To historia.
Numer telefonu z wczoraj i konto założone w sklepie to często ta sama osoba. Bitee spina je w jedną kartę, razem z adresami i tym, co zamawiała.
To, co przydaje się przy słuchawce
Zobaczysz całą historię zamówień
Co, kiedy i za ile. Przy telefonie od stałego gościa to szybsza droga niż pytanie o adres.
Zapiszesz kilka adresów
Dom, praca i adres teściowej. Klient wybiera je też sam, jeśli ma konto w sklepie.
Rozróżnisz gościa od konta
Zamówienie bez rejestracji i konto ze sklepu trafiają do tej samej bazy, a nie do dwóch osobnych list.
Zbudujesz segment z zachowania
Stali, nowi i ci, którzy przestali wracać, liczeni z rzeczywistych zamówień.
Zapiszesz zgody razem z treścią
System pamięta, na co dokładnie klient się zgodził i jaka była wtedy treść zgody.
Sprawdzisz punkty i kupony
Saldo programu nagród i wykorzystane kody widać przy kliencie, nie w osobnym rejestrze.
Segmenty, zgody i konta klientów opisuje dokumentacja
Dzwoni ktoś, kto zamawia co tydzień
Kasjer wpisuje numer telefonu w nowe zamówienie.
CZŁOWIEKSystem podpowiada kartę klienta: dwa zapisane adresy i ostatnie sześć zamówień.
SYSTEMGość mówi „to co zwykle”. Kasjer widzi, co to znaczy, i składa to samo.
CZŁOWIEKAdres dostawy wchodzi jednym kliknięciem, razem z przypisaną strefą dostawy.
SYSTEMKlient przestaje zamawiać. Wpada do segmentu „nie zamawiali od 60 dni”.
SYSTEMNie chodzi o budowanie kartoteki. Chodzi o to, żeby dane, które i tak przechodzą przez lokal, zostawały w miejscu, w którym są przydatne.
Klienci pracują z resztą systemu
Każdy z nich dokłada coś do tego samego zamówienia, tego samego klienta i tych samych liczb. Dlatego włączenie kolejnego nie oznacza kolejnego systemu do pilnowania.
Twoja baza
już istnieje.
Klienci, którzy dzwonili i zamawiali online przez ostatnie miesiące, są już w systemie. Wystarczy zacząć z niej korzystać.
